ŠKODA TUDOR: SAMOCHÓD, KTÓRY WCIĄŻ MA WIELE

ŠKODA TUDOR: SAMOCHÓD, KTÓRY WCIĄŻ MA WIELE DO ZAOFEROWANIA

ŠKODA TUDOR: SAMOCHÓD, KTÓRY WCIĄŻ MA WIELE DO ZAOFEROWANIA

25. 4. 2019

Ten samochód nie został zaprojektowany dla masowej produkcji. Celem koncepcji ŠKODA TUDOR z 2002 roku było zaprezentowanie potencjału czeskich projektantów. To był test, który samochód zdał śpiewająco!

Twórcy nie tylko zaprojektowali dobrze wyważony samochód, który jest nadal piękny, ale także położyli podwaliny pod inspirację marki czeskim kryształem i zapowiedzieli charakterystyczne światła ŠKODY w kształcie litery C. Tradycyjne czteromiejscowe coupé łączące ponadczasową elegancję ze sportową drapieżnością, ŠKODA TUDOR można teraz znaleźć w kolekcji ŠKODA MUSEUM w Mladá Boleslav. W 2000 r. „duchowym ojcem” samochodu był Wilfried Bockelmann, ówczesny dyrektor ds. Rozwoju technologicznego w ŠKODA.

„W 2000 roku Wilfried Bockelmann zaproponował nowe wyzwanie - zaprojektować kolejne samochody oprócz istniejącej już trójcy w produkcji - FABIA, OCTAVIA i SUPERB”, mówi Zdeněk Cibulka, który nadal pracuje w dziale projektowym ŠKODA. „Ten projekt zaowocował, między innymi, pick-upem opartym na FABIA, kabrioletem OCTAVIA i pochodną SUPERB. Od samego początku było oczywiste, że nigdy nie będą to samochody produkcyjne, ale chodziło o wykazanie się naszymi kompetencjami i umiejętnością radzenia sobie z trudniejszymi zadaniami, innymi słowy, aby pokazać, co potrafili projektanci z Mladá Boleslav”. Zespół projektowy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Zdeněk Cibulka, kierowany przez ówczesnego głównego projektanta Thomasa Ingenlatha, zaprojektował eleganckie coupe o nazwie TUDOR i to własnie ten samochód najbardziej zachwycił Wilfrieda Bockelmanna. Działając z dobrze skoordynowanym i entuzjastycznym zespołem, dział projektowy kontynuował tempo prac. Jednym z kluczy do sukcesu w pracach projektowych jest dobry model. Pierwotnie model w skali 1: 4 został powiększony na komputerze i wykorzystany do produkcji części do plastikowego modelu rzeczywistej wielkości. Zaraz potem pojawił się ostateczny samochód. Cały proces trwał kilka miesięcy.

Oprócz pary drzwi samochodu i łagodnie opadającej linii dachu widocznej z boku dominują dwie wznoszące się linie - jedna z nich zaczyna się od reflektorów i kończy na dolnej krawędzi bocznych okien, druga (dolna) prowadzi z klamek drzwi i rozciąga się aż do tylnych skrzydeł. Te dwie linie przecinają się na środku, aby dynamicznie poszerzyć tylne skrzydła. „Pierwsze rysunki wyglądały zupełnie inaczej, ponieważ właściwie zaprojektowaliśmy zupełnie nowy samochód pokazowy z oryginalnymi częściami przednimi i tylnymi, zupełnie różniącymi się od tego, co było wówczas produkowane”, mówi Zdeněk Cibulka. „Potem otrzymaliśmy zezwolenie na wyprodukowanie makiety, ale na tym etapie musieliśmy ją przerobić, asymilując ją bardziej z samochodem produkcyjnym - w tym przypadku SUPERB”. Projektanci sięgnęli po trzon SUPERB i tył sekcji bez dokonywania większych zmian, z wyjątkiem tylnych świateł. Tylne światła były odważnym rozwiązaniem. „W tym czasie po prostu włączano światła, tworząc komorę i wkładając do niej żarówki, a rolą projektanta było jedynie zaprojektowanie zewnętrznego kształtu jednostki”, wspomina Zdeněk Cibulka. Jednak w TUDOR kierunkowskaz i światło cofania nie są umieszczone obok siebie, co w tym czasie byłoby takie samo. Zamiast tego pomarańczowa żarówka wskaźnikowa jest ukryta za reflektorem świateł cofania. Światło wskaźnikowe odbija się od powierzchni odbijającej, kierując wiązkę wokół odbłyśnika światła cofania. „Właśnie z tego źródła pochodziło charakterystyczne oświetlenie marki w kształcie litery C. Później ten element został przeniesiony na nowy poziom w OCTAVIA drugiej generacji”- mówi Zdeněk Cibulka. Czerwona szklana osłona tylnego światła obejmuje trzy boki obwodu reflektora.

Wnętrze TUDOR zostało wykonane z najwyższej jakości materiałów w kolorze onyksu i kości słoniowej. Deska rozdzielcza jest zdominowana przez trójramienną sportową kierownicę i dwa wyświetlacze - jeden pod centralnymi otworami wentylacyjnymi dla systemu nawigacyjnego, drugi na środkowej konsoli do sterowania klimatyzacją. Pozioma listwa matowo-aluminiowa nadaje wnętrzu odrobinę sportowego charakteru, podobnie jak aluminiowe łuski w stylu chronografu w przyrządzie kontrolnym. Konfiguracja silnika była również sportowa - mocny sześciocylindrowy silnik 2.8 30 V o mocy 2,8 i zaprojektowany do wytwarzania 142 kW mocy w połączeniu z pięciobiegową manualną skrzynią biegów i napędem na przednie koła.

Stylowy znak na tylnej klapie był jednym z najbardziej charakterystycznych detali ŠKODA TUDOR i być może zainteresuje fakt, że w tym momencie projektanci byli już zainspirowani czeskim kryształem, gdy wymyślili czcionkę. „Szukaliśmy odpowiedniej czcionki, która mogłaby być użyta w nazwie, czegoś innego niż oficjalna czcionka, coś prostego, ale uderzającego”, mówi Zdeněk Cibulka. Nowa czcionka została ostro przycięta i teksturowana, aby przypominała cięte szkło. Kilka lat później ten styl został rozwinięty, stopniowo przekształcając się w całą strukturę, którą widzimy teraz we wszystkich obecnych modelach ŠKODA. Oryginalną szarobrązową farbę metaliczną zastąpiono ciemnoczerwoną krótko przed publiczną premierą na targach motoryzacyjnych w Genewie w 2002 roku. TUDOR wzbudził tam zasłużony podziw, a następnie został zaprezentowany czeskiej publiczności w ŠKODA MUZEUM w Mladá Boleslav. TUDOR następnie udał się na wystawę w Indiach, gdzie w dość dramatycznych okolicznościach zaginął po tym wydarzeniu i został znaleziony dopiero kilka miesięcy później na stacji kolejowej po intensywnych poszukiwaniach władz. Po powrocie do Czech samochód musiał zostać całkowicie odnowiony. „Za każdym razem, gdy widzę go w muzeum, wciąż jestem dumny z tego, jak dobrze zaprojektowaliśmy samochód przed laty”, mówi Zdeněk Cibulka, podsumowując swoje wspomnienia z TUDOR.

Zdeněk Cibulka

Do działu projektowego ŠKODA dołączył w 1995 r., gdzie obecnie pełni funkcję koordynatora projektu zewnętrznego. Brał udział w szeregu przedsięwzięć projektowych, w tym pierwszej generacji SUPERB oraz drugiej generacji OCTAVIA i SUPERB. Jest jednym z najstarszych członków zespołu projektowego Mladá Boleslav. Jest zaangażowany w rozwój istniejących i przyszłych modeli ŠKODA. „Ilekroć projektujemy nowy samochód, oczywiste jest, że staramy się dostosować do preferencji i wymagań naszych klientów. Ale od samego początku muszę bardzo polubić i poczuć projekt samochodu - jest to dla mnie równie ważne” - mówi Zdeněk Cibulka, nakreślając swoją filozofię pracy.

TUDOR to nazwa wyróżniająca się w historii ŠKODY dzięki pojazdowi, który stał na czele wznowienia działalności produkcyjnej firmy po drugiej wojnie światowej. ŠKODA 1101 była oparta na przedwojennych POPULARACH i miała taką samą numerację jak typ zmontowany podczas wojny. Jednak tym, co wyróżniało ten samochód od jego poprzedników, gdy został wprowadzony w maju 1946 r., był jego odważnie odnowiony, atrakcyjny wygląd. W tamtym czasie producent samochodów stanowczo trzymał się nazwy Š 1101 opartej na liczbach, więc sami kierowcy wymyślili lepszą nazwę dla popularnego i niezawodnego pojazdu. Ponieważ mieli dwudrzwiowe nadwozie, używali angielskie „dwudrzwiowe”, które po czesku przekształciło się w TUDOR. Ta nazwa szybko się przyjęła i była używana nawet w innych wersjach nadwozia, w tym czterodrzwiowego sedana i kombi. Oferta obejmowała również kabriolet oraz pojazd wojskowy i policyjny z otwartym dachem. W 1948 r. TUDOR przebudowano i zmieniono numerację na 1102. Do czasu zakończenia produkcji w 1952 r. wyprodukowano prawie 67 000 takich pojazdów. Ponad dwie trzecie zostało wywiezionych, więc można je było zobaczyć w tłumie innych pojazdów na drogach w Pakistanie, Australii i Brazylii. W Europie najlepiej sprzedającymi się rynkami eksportowymi były Holandia i Polska.


Ostatnie newsy

Wszystkie newsy