NIESPODZIANKA ŠKODA SKALA

NIESPODZIANKA ŠKODA SKALA W WYJĄTKOWYM KAMUFLAŻU NA ŚCIANIE LENNONA

NIESPODZIANKA ŠKODA SKALA W WYJĄTKOWYM KAMUFLAŻU NA ŚCIANIE LENNONA

29. 11. 2018

Odwaga jest siłą napędową postępu. Odwaga napędza ludzi do wolności. Odwaga jednej osoby jest inspiracją tłumu. Zainspiruj się wyjątkowym kamuflażem ŠKODY SCALA przed ścianą Lennona w Pradze.

Rzuć okiem na stronę symbolizującą odwagę w byłej Czechosłowacji przed upadkiem żelaznej kurtyny. W okresie poprzedzającym rok 1989 ludzie pozostawiali przesłania pełne tęsknoty za pokojem i wolnością jako hołd dla Johna Lennona, pomimo usilnych starań ówczesnego reżimu komunistycznego, który chciał zlikwidować taką retorykę.
https://youtu.be/OO6f21K1qMs

Do dziś mur Lennona w Pradze pozostaje miejscem, w którym każdy może wyrazić siebie. Potrzebna jest tylko odwaga. W tym filmie dwie osoby, które zebrały się na odwagę, by wkroczyć w nieznane, spotykają się przy Ścianie Lennona. Dołącza do nich nowa ŠKODA SCALA w unikalnym kamuflażu.

SCALA jest odważnym krokiem naprzód marki ŠKODA, dążącym do ustanowienia nowych standardów w zakresie technologii, bezpieczeństwa i wzornictwa w segmencie C.

Wróćmy jednak do głównych bohaterów filmu: przeczytaj nasze wywiady z Chemisem i Dave'em Krugmanem

Jakie znaczenie ma symbol dłoni, który wykonałeś na ścianie Lennona?

Reprezentuje walkę o wolność wypowiedzi. Szare dłonie próbują zatrzymać dłoń piórem i zabrać to pióro, ponieważ ręka jest pragnieniem wolności, a pióro jest środkiem wyrazu do osiągnięcia tego. To jest taka sytuacja jak trzymam w ręku pojemnik z aerozolem i mam szalony pomysł w mojej głowie. Nie możesz stłumić pomysłu tak łatwo, jak środki użyte do jego wyrażenia.

Jak trudne było to graffiti?

To było trudne, ale na szczęście miałem wystarczająco dużo czasu, aby osiągnąć pożądaną jakość.

Pracowałeś w ruchliwym miejscu. Czy jesteś przyzwyczajony do ludzi obserwujących cię podczas pracy?

To jest dla mnie zupełnie normalne. Często można mnie spotkać na różnych festiwalach sztuki ulicznej, gdzie ludzie mnie obserwują, rozmawiają ze mną i robią sobie ze mną zdjęcia. Ludzie są zaintrygowani i chcą komunikować się z artystą.

Jesteś najbardziej znany ze swoich graffiti 3D. Jak trudno jest robić rzeczy z bliskiej odległości, aby dobrze wyglądały z daleka?

To jest trudne. Wiele zależy od tego, jak duży jest ten obraz. Najważniejszą częścią jest podstawowy szkic na ścianie. Jeśli szkic jest zrobiony dobrze, reszta jest dla mnie po prostu kolorowaniem. Pierwszy etap procesu, polegający na umieszczeniu tych linii na ścianie, jest najtrudniejszy. Najpierw wykonałem kawałki graffiti, które były bardzo skomplikowane. Ale nie możesz od razu oczekiwać sukcesu, chyba że ciężko pracujesz.

Kiedy myślisz o słowach „odwaga” i „graffiti”, czy kojarzą Ci się jakieś wspomnienia?

Jasne, od razu kiedy zaczynasz to robić. Te chwile, kiedy bierzesz puszkę z aerozolem i ruszasz do pierwszej pracy. To z pewnością wymaga odwagi, zwłaszcza jeśli masz zaledwie szesnaście lat. Zdecydowanie jest to najbardziej namacalne uczucie na początku.

Czy jest coś odważnego w tym, co robisz dzisiaj?

Za każdym razem spotykam rzeczy nowe i inne, a niektóre mogą być dość trudne do zrobienia. Ale zawsze staram się je załatwić. Chcę iść naprzód, sprawdzić się, wymagać od siebie jak najwięcej. To chyba najbliższa odwaga, na jaką mogę się zdobyć. I oczywiście zarabianie na tym jest odważne. Teraz oczywiście zaczynam na tym zarabiać, ale początki były trudne. Moja rodzina mówiła mi, że nie zrobię na tym kariery, ale mi chodziło o to, żeby osiągnąć swój cel.

Kiedy faktycznie zdecydowałeś, że utrzymasz się finansowo z malowania graffiti?

To nie była szybka decyzja, a raczej proces. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, co jeszcze chciałbym robić, ale zawsze lubiłem malować. Powiedziałem sobie, że może chciałbym z tego zrobić swoją pracę. Próbowałem swoich sił w normalnej pracy, ale odkryłem, że to nie dla mnie. Kiedy ukończyłem studia w wieku 24 lat, musiałem zdecydować, co dalej. Jednocześnie poprawiała się jakość mojej pracy - zawsze się uczymy, ja też, doskonalę się, wypróbowuję nowe techniki i procedury. Tak więc malowałem dalej, aż doszedłem do takiego momentu, który uzmysłowił mi że mogę z tej roboty po prostu się utrzymać. Najbardziej podoba mi się to, że nie utknąłem w jednym miejscu, robiąc to samo w kółko.

Czy kiedykolwiek żałowałeś tego odważnego kroku?

Kilka lat temu zastanawiałem się trochę, czy to był dobry pomysł. Ale to głównie z powodu spraw osobistych - nie było nikogo, z kim mógłbym podzielić się tym, co robię. Z perspektywy czasu nic bym nie zmienił. Wszystko od samego początku uczyniło mnie tym, kim jestem. Na pewno bym tego nie zmienił.

Czy pamiętasz, kiedy robiłeś pierwsze zdjęcia?

Gdy miałem 9 lub 10 lat, pojechałem na obóz letni, gdzie wziąłem udział w kursie fotograficznym i kręciliśmy też czarno-biały film. Pamiętam ciemny pokój. Było tylko czerwone światło i było bardzo cicho, z tymi wszystkimi chemikaliami w pobliżu. Umieściliśmy papier w wywoływaczu i srebrne kryształy zaczęły schodzić z papieru, a obraz powoli zaczął się pojawiać. To największa magia, jaką kiedykolwiek widziałem w życiu. Jako dziecko nie mogłem w to uwierzyć. Wydaje mi się, że zawsze podążałem za tą magią, chociaż dzisiaj możesz po prostu nacisnąć przycisk i natychmiast wywołać zdjęcie.

Zacząłeś od tradycyjnej fotografii z użyciem filmu, ale fotografia cyfrowa z łatwością zyskała na popularności. Co jest lepsze, efekt klasyczny czy cyfrowy?

Nie sądzę, że istnieje „lepszy” sposób robienia zdjęć. Każdy sposób tworzenia zdjęć jest ważny i każdy z nich ma swoje własne emocje. Osobiście bardziej skupiam się na technice cyfrowej, ale w moich własnych projektach z pasją często używam filmu, ponieważ podoba mi się ten stary proces tworzenia i te stare kolory. Więc kocham w obie strony. Nie mogłem wybierać między nimi. Jednak w mojej pracy komercyjnej korzystam z technologii cyfrowej o wiele bardziej, ponieważ uważam, że jest o wiele bardziej niezawodna. Obecnie bardzo niewiele z mojej pracy dotyczy drukowania. Wszystko działa on-line, dlatego dobrze jest przekonwertować dane na pliki cyfrowe.

Smartfony zmieniły sposób, w jaki patrzymy na fotografię. Co o tym myślisz?

Są największą zmianą w historii fotografii jako pracy twórczej. Kiedy kupujesz teraz telefon, domyślnie jest on wyposażony w aparat. Więc nawet ludzie, którzy nie podejmują świadomej decyzji o zakupie aparatu, kupują aparaty. Gdy masz taki poziom nasycenia kreatywnego narzędzia, powstaje zupełnie nowa klasa kreatywnych ludzi. Spójrz na ścianę Lennona tutaj, to świetny przykład - każdego dnia setki ludzi przychodzą tutaj i robią zdjęcia. Setki ludzi, którzy dziesięć lat temu być może nigdy nie zrobiliby zdjęcia. To przyszłość reklamy i przyszłość generowania treści.

Skoro jesteśmy przy Ścianie Lennona, jak ci się podoba?

Myślę, że to miejsce jest bardzo interesujące, ponieważ jest to symbol bycia głośnym, gdy mówiono ci o milczeniu. To naprawdę ważna rzecz, szczególnie w dzisiejszych czasach, którą musimy zrobić. Myślę, że miejsca, w których ludzie przychodzili wyrazić siebie, nawet narażając się na wielkie ryzyko dla bezpieczeństwa osobistego, są święte. Robienie tych rzeczy wymaga dużej odwagi. Wygląd tej ściany sam w sobie jest doskonałym przykładem działań społeczności. Nie ma jednej osoby, która zaprojektowała tę ścianę. To wspólnota wszystkich ludzi, którzy przechodzili tędy z markerem lub sprayem. Ludzie z całego świata przyjeżdżają tutaj i piszą na tej ścianie - to globalna rozmowa.


Ostatnie newsy

Wszystkie newsy