5 PORAD DLA CYKLISTÓW I KIEROWCÓW

5 PORAD DLA CYKLISTÓW I KIEROWCÓW, BY WSPÓŁPRACOWALI W IMIĘ WSPÓLNEGO BEZPIECZEŃSTWA

5 PORAD DLA CYKLISTÓW I KIEROWCÓW, BY WSPÓŁPRACOWALI W IMIĘ WSPÓLNEGO BEZPIECZEŃSTWA

14. 6. 2019

Jazda na rowerze jest świetna, ale może również stać się niebezpieczna. Zwłaszcza na drodze, w miejscu, gdzie katastrofa może czaić się tuz za rogiem. Trzej eksperci - od transportu, profesjonalny rowerzysta i mistrz rajdowy świata doradzają, jak ich uniknąć.

1. PRZECIWDZIAŁANIE W BEZPIECZNEJ ODLEGŁOŚCI

Wyprzedzanie wydaje się dość proste: samochód podjeżdża za rowerzystę, czeka na właściwy moment i wyprzedza. Jednak w tym momencie obie strony zaczynają czuć się trochę nieswojo. Podczas gdy kierowcy myślą, że rowerzyści się utrzymują, rowerzyści czują się niebezpiecznie. Według statystyk ŠKODA 40% rowerzystów uważa, że wyprzedzanie jest niebezpiecznym manewrem. Gdy wyprzedzają cię ciężarówki lub autobusy, boi się 61% lub prawie dwie trzecie kierujących.

Jednak wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że rowerzyści mogą czuć się niebezpiecznie. Isabelle Beckers, belgijska zawodowa rowerzystka, podsumowuje: „Zdaję sobie sprawę z tego, że niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem. W ruchu drogowym nie podejmuję żadnego ryzyka, po prostu dlatego, że nie ufam kierowcom. Nigdy nie możesz być całkowicie pewien, że kierowca cię zobaczy. Poza tym, kiedy jeżdżę na rowerze szosowym, zawsze jadę znacznie szybciej, niż kierowcy tego oczekują ”.

Na szczęście wciąż są kierowcy, którzy sami jeżdżą od czasu do czasu na rowerze, więc rozumieją sytuacje, w których często znajdują się rowerzyści. Jednym z nich jest Jan Kopecký z zespołu rajdowego ŠKODA Motorsport. „Widzę wszystkich rowerzystów jako część ruchu, więc zawsze upewniam się, że nie narażam ich na niebezpieczeństwo. Zawsze lepiej jest poczekać i jechać nieco za rowerzystą, abym mógł bezpiecznie ich wyprzedzić, niż radzić sobie z niepotrzebnymi problemami kontuzjowanego rowerzysty - mówi najszybszy czeski kierowca rajdowy, który w ubiegłym roku wygrał WRC 2. Zasadniczo kierowcy nie mogą wyprzedzać, jeśli zagrażałoby to bezpieczeństwu innych użytkowników drogi. Ponieważ można to interpretować na różne sposoby, niektóre kraje, takie jak Hiszpania, Belgia, Francja i Australia, mają przepisy ustawowe i wykonawcze ustalające minimalną odległość 1,5 metra, którą należy zachować podczas wyprzedzania.

Robert Šťastný, członek ŠKODA Traffic Safety Research, uważa, że odległość ta jest dokładna. Jego zdaniem, wyprzedzając rowerzystów, kierowcy powinni zachowywać się tak, jakby wyprzedzali samochód, wchodząc całkowicie na przeciwny pas ruchu drogowego. Zaleca szczególną ostrożność, jeśli samochód holuje przyczepę szerszą niż sam samochód - na przykład przyczepę kempingową. Podczas skrętu tylny róg przyczepy znacznie przesuwa się na bok, stanowiąc poważne zagrożenie dla rowerzystów. Zachowując się odpowiedzialnie, rowerzyści mogą również przyczynić się do własnego bezpieczeństwa, podobnie jak kierowca Jan Kopecký: „Kiedy jeżdżę rowerem górskim po drodze, staram się być bardzo ostrożny. Będąc wyprzedzanym przez samochody, zawsze staram się trzymać z boku drogi. Jeśli muszę skręcić, macham ręką i patrzę wstecz na kierowcę auta, aby upewnić się, że mnie zauważył.”

2. BĄDŹ WIDOCZNY

Według analiz Centrum Badawczego Bezpieczeństwa Ruchu ŠKODA wypadki nocne między samochodami i rowerzystami mają poważniejsze konsekwencje, które można przypisać słabej widoczności. „Co zaskakujące, kolizje występują głównie na prostych drogach poza miastami. Przyczyną jest zwykle duża prędkość. Kolejnym czynnikiem jest słaby blask świateł rowerowych”- mówi Jiří Polomis z czeskiej agencji BESIP, która dąży do poprawy bezpieczeństwa na drodze. Radzi kierowcom przyciemnić oświetlenie wyświetlaczy na desce rozdzielczej, aby nie byli przez nie oślepieni. Ale duża odpowiedzialność spoczywa również na rowerzystach. Co więc rowerzyści mogą zrobić dla własnego bezpieczeństwa? Jiří Polomis radzi, aby zawsze zabierać ze sobą oba światła, nawet w ciągu dnia. Tylne światło powinno mieć co najmniej 100 lumenów, a przednie światło powinno być jeszcze większe, jeśli to możliwe. Podczas gdy na nocnych przejażdżkach zalecane jest stałe światło przednie, w ciągu dnia zaleca się stosowanie trybu migania, ponieważ szybko odróżnia rowerzystę od otoczenia. Mimo, że oświetlenie jest ważne, ubrania również mają kluczowe znaczenie. W świetle dziennym kolory fluorescencyjne są najlepszym wyborem. W nocy najlepszą opcją byłyby komponenty o wysokiej widoczności, które odzwierciedlają reflektory samochodowe. Odblaskowe pasy na kostkach rowerzystów okazały się najbardziej udanym elementem, ponieważ poruszają się w górę i w dół i łatwo przyciągają uwagę kierowcy.

3. UWAŻAJ NA DRZWI SAMOCHODOWE

Rowerzysta mija rząd zaparkowanych samochodów, gdy nagle kierowca ma zamiar wyjść z jednego z nich. Nie sprawdzając w lusterkach, otwiera drzwi i stwarza nagłą przeszkodę, której rowerzysta nie może uniknąć. W 2011 r. w Chicago zarejestrowano 344 takich wypadków. Ta tak zwana „jazda za drzwiami” stanowiła 19,7% wszystkich wypadków związanych z jazdą na rowerze odnotowanych w tym roku w Chicago.

Jan Straka z czeskiej policji ma jedną radę dla odpowiedzialnych kierowców. Oprócz tradycyjnego „sprawdzania lusterka przed otwarciem drzwi”, zaleca stosowanie „holenderskiego zasięgu”. Wychodząc z samochodu, kierowcy powinni zawsze otwierać drzwi dłonią. W Europie kontynentalnej oznacza to prawą rękę, w Wielkiej Brytanii, Japonii i Australii lewą rękę. Ten ruch zmusza kierowców do odwrócenia głowy i sprawdzenia sytuacji bezpośrednio za samochodem. Jiří Polomis z BESIP dodaje, że kierowcy powinni poinformować pasażerów o tym obowiązku i sprawdzić, w uzasadnionych przypadkach, w jaki sposób pasażerowie wysiadają z samochodu.

Sami rowerzyści mogą znaleźć sposoby na uniknięcie ryzyka nagłego otwarcia drzwi. Jeśli zobaczysz samochód zatrzymujący się na poboczu drogi, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś wyjdzie. Eksperci zalecają uważanie na parkingowe samochody, a mijając rząd zaparkowanych samochodów, korzystając z całego pasa, zachowując najwyższą ostrożność.

4. UWAŻAJ NA WŁAŚCIWY HAK

Tutaj eksperci zapożyczyli terminologię sztuk walki. Prawy hak jest powszechnym zjawiskiem, które, podobnie jak uderzenie w pierścień bokserski, może powalić rowerzystę. Sytuacja wygląda następująco - rowerzysta jadący na ścieżce rowerowej lub na poboczu drogi zostaje wyprzedzony po lewej stronie przez samochód zamierzający skręcić w prawo. Nieuchronnie samochód przecina ścieżkę roweru. Jeśli kierowca nagle skręci tuż przed kierownicą rowerzysty (tym samym dając mu odpowiedni hak), rowerzysta nieuchronnie znajdzie się przy prawych drzwiach samochodu. Oczywiście w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Indiach i wszystkich innych krajach, w których jeździsz po lewej stronie drogi, należy uważać na lewy hak. Isabelle Beckers opisuje sytuację, w której samochód nie ustąpił jej, jako najgorszy koszmar. „Najbardziej przerażającą sytuacją, jaką spotkałam, była jazda na dwukierunkowym pasie rowerowym po lewej stronie drogi. Kierowca, który mnie nie zauważył, rzucił się z bocznej drogi po lewej stronie i odciął mnie. To był ułamek sekundy. Gdyby mnie uderzył, byłabym martwa - wspomina Isabelle. A jednak wszystko, co musimy zrobić, to rozejrzeć się i przestać tak bardzo się spieszyć. Jak radzisz sobie z sytuacją, w której Twój samochód może stanowić ryzyko dla rowerzysty? „Kiedy zamierzam skręcić w prawo, zbliżam się do rowerzysty od tyłu, zwalniam do prędkości i ustawiam się za nimi, aby wykonać manewr skrętu w chwili, gdy rowerzysta już bezpiecznie przejeżdża przez skrzyżowanie”, wyjaśnia Jan Kopecký , zawodowy kierowca.

5. ROWER JEST BEZPIECZNIEJSZY

Pomimo rosnącej liczby kierowców na drogach i ogólnie gęstszego ruchu, jazda na rowerze staje się coraz bezpieczniejsza. Bardziej naukowy wgląd w to oferują duńskie badania uniwersyteckie. Zgodnie z wynikami liczba rowerzystów w Danii wzrosła o 10% w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Jednocześnie liczba kontuzji na rowerze jest o 55% niższa. Trend ten jest jeszcze bardziej widoczny w stolicy Kopenhagi, gdzie ruch rowerowy wzrósł o 30%, ale liczba obrażeń spadła o 33%. Jednym z czynników jest szybki rozwój infrastruktury rowerowej w wielu krajach. „Mieszkam w Belgii, imperium rowerowym. Kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów na drodze. Co więcej, powstaje wiele nowych ścieżek rowerowych. Mamy nawet autostrady rowerowe do jazdy. Pochodzę z Limburgii, miasta znanego z turystyki rowerowej, więc nie mogę narzekać. Ale czasami występuje problem z nieodpowiednimi ścieżkami rowerowymi, które nie nadają się do jazdy. W takich przypadkach jesteśmy zmuszeni korzystać z normalnej drogi, a kierowcy tego szczególnie nie lubią”, wyjaśnia Isabelle Beckers. Jiří Polomis, ekspert w dziedzinie ruchu drogowego, uważa, że jednym ze sposobów zwiększenia bezpieczeństwa na rowerze jest okazjonalna wymiana ról. Jego zdaniem kierowcy powinni czasem wsiąść na rower, a rowerzyści wsiąść do samochodu. Na szczęście dla większości użytkowników dróg powszechne jest korzystanie z różnych środków transportu, co prowadzi do większej uwagi podczas jazdy. Isabelle Beckers opisuje zalety zamiany ról. Jako kierowca wielokrotnie sprawdza lusterko, aby upewnić się, że nie zbliża się żaden rowerzysta. Co więcej, nie podejmuje żadnego ryzyka podczas jazdy na rowerze. „Zawsze staram się nawiązać kontakt wzrokowy z kierowcą, aby mieć absolutną pewność, że mnie widzi. Chodzi o wzajemny szacunek. Jeśli kierowca zatrzyma się lub zwolni, aby ustąpić miejsca rowerzystom, zawsze powinno się podziękować. Nikomu to nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie: jest to przyjemny gest - mówi Isabelle. Im bardziej staramy się zrozumieć potrzeby i motywy ludzi wokół nas, tym bezpieczniejsze są drogi.

Ostatnie newsy

Wszystkie newsy