WRC 2 - SEZON Z PUNKTU WIDZENIA JANA KOPECKIEGO

WRC 2 - SEZON Z PUNKTU WIDZENIA JANA KOPECKIEGO

WRC 2 - SEZON Z PUNKTU WIDZENIA JANA KOPECKIEGO

5. 12. 2018

Jan Kopecký ze ŠKODA Motorsport świętuje zakończenie sezonu jako Mistrz Świata WRC 2. Przeczytaj, jak on i jego pilot Pavel Dresler wspominają swoje zloty.

Jan Kopecký a Pavel Dresler koronuje fantastyczny sezon z tytułem WRC 2, który wygrał drugim miejscem w Rajd RACC Katalonia - Rajd Hiszpanii w dzień 100. narodzin Czechosłowacji. Jednocześnie ŠKODA Motorsport po raz czwarty z rzędu wygrała Mistrzostwa WRC 2 dla drużyn, dzięki czemu sezon 2018 był najbardziej udany w swojej historii.

Spójrz wstecz na ostatni sezon z super fanem: https://youtu.be/Q-0oL1qH0s4

MONTE CARLO

Rajd Monte Carlo jest legendą wśród rajdów, podobnie jak Grand Prix Monako jest legendą wśród wyścigów Formuły 1. Dla Jana Kopeckiego i Pavla Dreslera oznaczało to również początek ich gwiazdorskiego sezonu. Weszli do niego jako jedyna załoga ŠKODA Motorsport i w końcu odnieśli zwycięstwo, którego tak bardzo pragnęli.

„Podczas ostatnich etapów bardzo trudno było utrzymać koncentrację, znaleźć odpowiednią prędkość i uniknąć błędów. To wszystko, co musiałem zrobić, jednak stawka była wysoka. To marzenie się spełniło. W końcu triumfowałem przy siódmej próbie w moje 36. urodziny!”- wspomina Jan Kopecký.

KORSYKA

Tour de Corse, znany jako „Rajd dziesięciu tysięcy zakrętów”, jest jednym z najbardziej wymagających wydarzeń dla kierowców, pilotów i samochodów. Szybka nawierzchnia asfaltowa z niezliczonymi szybkimi odcinkami i trudnymi technicznymi umiejętnościami ekip testowych do granic możliwości. Korsyka jest idealna dla Jana Kopeckiego i Pavla Dreslera, aby pochwalić się ogromnym doświadczeniem na asfalcie - w tym roku zamienili tę przewagę na kolejne zwycięstwo, osiągając najszybsze czasy w sześciu z dwunastu etapów.

„Tour de Corse jest dla mnie zdecydowanie najtrudniejszym rajdem roku. Pomimo, że jesteś tam jako drugi kierowca, też dostajesz niezłego kopa. Zmiany rytmu są najtrudniejsze. W jednej chwili mijacie szybką serię zakrętów i nie możecie nawet oderwać oczu od notatek tempa, a w następnej jesteś w obszernej sekcji, w której już musisz czytać wolniej. Nie wolno ujawniać informacji zbyt wcześnie, ponieważ wszystkie zakątki Korsyki są do siebie podobne, a jeśli się zgubisz, stracisz szansę na ustalenie, gdzie jesteś. Niektóre odcinki mają do 15 kilometrów długości i prawie wszystkie mają identyczne łuki” - mówi Pavel Dresler.

SARDYNIA

W trzecim rajdzie sezonu Jan Kopecký i Pavel Dresler musieli poradzić sobie z trudną pogodą. Padający z przerwami deszcz zamieniał żwir w błoto, znacznie utrudniając określenie właściwego tempa. Co gorsza, w sobotę przebili dwie opony, nie posiadając żadnych zapasowych kół, więc musieli zwolnić swoje tempo do końca dnia. Mimo to Kopecký i Dresler przezwyciężyli problemy, wrócili na pierwsze miejsce i pozostali tam aż do mety.

„W piątek na trasie padał zmienny deszcz. Nie mogłem prawidłowo odczytać drogi i nie wiedziałem, gdzie przyspieszyć, a gdzie nieco zwolnić. W takich warunkach możesz łatwo stracić kontrolę nad samochodem. Sobota była dniem ulewnego deszczu i mieliśmy dwa wolniejsze punkty w popołudniowych etapach, więc musieliśmy unikać ryzyka przez resztę dnia. Mimo to zakończyliśmy sobotnią fazę z ponad trzy minutową przewagą” - mówi Kopecký. „W niedzielę mogliśmy wyluzować i skupić się na bezpiecznym dotarciu do mety i utrzymaniu zwycięstwa. W końcu znaliśmy niemalże prawie każdy kamień na drodze”, wspomina.

NIEMCY

Malowniczy kraj winiarski nad brzegiem Mozeli i zdradzieckie betonowe drogi w rejonie wojskowym Baumholder są gospodarzem jednego z najciekawszych rajdów asfaltowych tego sezonu. Dla Kopeckiego i Dreslera było to najbardziej dramatyczne wydarzenie roku.

„Najgorszym momentem w Niemczech był moment, w którym musieliśmy się zatrzymać z powodu przebicia opony podczas słynnej sceny Panzerplatte, która odbywa się na betonowych drogach w rejonie wojskowym Baumholder. Osunęliśmy się na dziewiąte miejsce i to było najbardziej bolesne, nie wiedzielismy czy uda nam się wrócić na szczyt”- mówi Kopecký, wspominając te stresujące momenty.

TURCJA

Największą niewiadomą w kalendarzu WRC 2 był Rajd Turcji Marmaris. Rajdowe Mistrzostwa Świata powróciły do Turcji po kilkuletniej przerwie, więc ani drużyny, ani załogi nie wiedziały, czego się spodziewać. Mieszanka gładkich, szybkich przybrzeżnych dróg i kamienistych górskich tras okazała się niezwykle trudna dla samochodów, a wszystkie załogi cierpiały z powodu licznych problemów technicznych i przebitych opon. Pod koniec pierwszego etapu Jan Kopecký nie miał już zapasowych opon, a jego kolega z drużyny Pontus Tidemand, zeszłoroczny mistrz WRC 2, został zmuszony do wycofania się z powodu uszkodzenia zawieszenia. Następnie Kopecký wykonał kolejny niesamowity wyczyn, który wysunął go z powrotem na prowadzenie i doprowadził do kolejnego złota.

„Pierwsza część rajdu była trudna, głównie dlatego, że nie było wiatru. W niektórych miejscach byłem całkowicie zagubiony w unoszącym się pyle. Starałem się nie cisnąć, wiedząc, że czeka mnie długi rajd. W Turcji wszystko może przydarzyć się każdemu. W piątek mieliśmy dwie sytuacje przebitych opon, a Pontus był jeszcze bardziej pechowy, przebił trzy opony i zniszczył zawieszenie. To był jeden z najbardziej ekstremalnych rajdów, jakie kiedykolwiek prowadziłem”- podsumowuje Jan Kopecký.

HISZPANIA

Hiszpański Rajd RACC Katalonia był po prostu wisienką na torcie, dając Janowi Kopeckiemu triumfalne zakończenie sezonu. Bez względu na to, ile punktów zdobył, nie mogło to nic zmienić w ostatecznym wyniku. Mimo to on i jego pilot dali z siebie wszystko. Zbyt szybki wybór opon oznaczał, że czeska załoga straciła czas i musiała bohatersko walczyć w drodze powrotnej. To był pierwszy raz w tym sezonie, kiedy nie udało im się wrócić na prowadzenie i zostali pokonani przez inną ekipę ŠKODA Motorsport, 18-letniego młodzieńca Kalle Rovanperä i jego drugiego kierowcę Jonne'a Halttunena.

„Rajd Katalonii był dla nas świetny, ale potem byliśmy zbyt śmiali w wyborze opon na sobotnią turę. Zdecydowaliśmy się na deszczówki, ale potem rozpadało się. I to był błąd. Kosztowało nas to dużo czasu i szansę na ogólne zwycięstwo w Hiszpanii”, mówi Kopecký.

Ostatnie newsy

Wszystkie newsy