NASZA OCTAVIA

NASZA OCTAVIA BYŁA Z NAMI PODCZAS NAJWAŻNIEJSZYCH CHWIL NASZEGO ŻYCIA

NASZA OCTAVIA BYŁA Z NAMI PODCZAS NAJWAŻNIEJSZYCH CHWIL NASZEGO ŻYCIA

11. 11. 2019

Szarobłękitna OCTAVIA wiozła żonę Petra Hájeka do szpitala, kiedy dwukrotnie rodziła - a dziś na tylnych kanapach znajduje się plac zabaw dla dzieci. Przez sześć lat przemierzyli razem ponad 300 tysięcy kilometrów, a samochód jest nadal w świetnej formie, niemalże jak ważny członek rodziny.

Dla Petar Hájeka liftback drugiej generacji to jego trzecia OCTAVIA z rzędu. Zaczął od Combi pierwszej generacji, a następnie stał się posiadaczem auta drugiej generacji, oba w podobnym odcieniu zieleni. Sześć lat temu ponownie wymienił swój pojazd, tym razem na szaroniebieski.

„Kupiliśmy dwa z nich dla naszej firmy, a jedyną różnicą jest jedna liczba w kodzie VIN. Od tego czasu ta OCTAVIA przeżyła ze mną wszystkie największe momenty mojego życia - przeprowadziliśmy się za granicę i urodziły się nasze dwie córki. To już nie jest zwykły samochód do codziennych obowiązków. Uwielbiam go i choć pewnego dnia mogę przejść do czwartego pokolenia SKODY, jestem przekonany, że pozostanę z nią na zawsze - mówi. Ze sposobu, w jaki mówi o samochodzie, naprawdę można wyczuć osobistą relację - na przykład nie mówi, że kupił nowy samochód, ale że ma go „od narodzin” i naprawdę mu na nim zależy.

Rozpieszczony partner

Skutki pielęgnacji samochodu są oczywiste. Prawdą jest, że OCTAVIA z dwoma fotelikami dziecięcymi z tyłu pokazuje codzienne użytkowanie na pierwszy rzut oka, ale nie widać znacznego zużycia wnętrza ani elementów sterujących, to samo dotyczy nadwozia. „Moim zdaniem deszcz jest najlepszą myjnią samochodową, więc nie torturuję go zbyt często szczotkami w myjni samochodowej. Z przodu widać niewielkie zarysowania na lakierze, co nie jest zaskakujące przy 300 000 kilometrów na zegarze. W każdym razie przeżyliśmy bez większych zarysowań ”- mówi Petr, oceniając stan swojego samochodu.

Ma rację, wiele samochodów zebrało więcej rys w ciągu kilku miesięcy niż jego OCTAVIA przez całe sześć lat. Dodaje także historię z pierwszej kontroli technicznej po przeprowadzce do Austrii. W tym czasie OCTAVIA miała na zegarze coś ponad 200 000 kilometrów, ale technik nie wierzył w liczbę na tablicy rozdzielczej. Zarówno pod względem technicznym, jak i wizualnym stan samochodu był równy około 100 000 kilometrów. To najlepszy dowód doskonałej opieki.

Według Petra samochód rodzinny musi być przede wszystkim praktyczny, a OCTAVIA nigdy go nie zawiodła. „Przeprowadzaliśmy się kilka razy i nie pamiętam żadnego przypadku, gdy coś nie pasowało. Nigdy nie było niczego, czego ten samochód nie mógłby zabrać! Bagażnik jest oczywiście ogromny, ale nasze dziewczynki najbardziej doceniają miejsce na tylnych siedzeniach”- mówi Petr, licząc zalety tradycyjnej przestronności SKODY OCTAVIA. Jego wnętrze było zawsze jednym z największych pod względem objętości w swojej klasie, a czwarta generacja nie będzie wyjątkiem. Przestrzeń z tyłu zostanie zwiększona o 78 milimetrów, a podstawowa pojemność bagażnika w wariancie Combi wyniesie 640 litrów. Jeśli Petr i jego rodzina będą chcieli przeprowadzić się w przyszłości, nie będą mieli powodu do zmartwień.

Satysfakcja za kierownicą

Wybierając silnik, Petr Hájek wybrał oszczędny silnik 1.6 TDI. Mimo to bardzo lubi dynamikę jazdy: „Szczególnie podoba mi się przyspieszenie na trzecim biegu, które z łatwością prowadzi auto do prędkości powyżej 100 km/h. Dziewczyny zawsze lubią jeździć szybko i kibicuj mi, żebym jechał jeszcze szybciej, ale zasady są zasadami. Oprócz wszystkich praktycznych aspektów samochodu, dobrze się bawię także na zakrętach. OCTAVIA jest także świetna do prowadzenia. Prawdopodobnie jedyną rzeczą, za którą tęsknię, jest szósty bieg. Dużo jeżdżę autostradą, a szóstka zmniejszyłaby zużycie paliwa jeszcze bardziej".

Petr przejechał sam około 318 000 kilometrów. Jego cel jest jednak znacznie wyższy. Chciałby, aby jego OCTAVIA pokonała milion kilometrów i nie ma wątpliwości, że da radę. „Byliśmy razem w 14 krajach europejskich i myślę, że odwiedzimy jeszcze kilka w przyszłości. Często podróżuję w interesach, a ja i moja żona lubimy też jeździć w dłuższe trasy. Najbardziej ryzykowną jazdą była prawdopodobnie świąteczna wycieczka do wioski Ivalo w Finlandii. Temperatury spadły poniżej -30°C i naprawdę martwiłem się, że samochód będzie unieruchomiony, ale OCTAVIA nas nie zawiodła i natychmiast odpaliła. Z wyjątkiem wymiany kilku części eksploatacyjnych, nie musiałem wykonywać żadnych prac serwisowych. Zarówno turbosprężarka, jak i filtr cząstek stałych są nadal oryginalne. Gdy osiągniemy znak miliona kilometrów, OCTAVIA zostanie wypuszczona na pastwisko. Pewnego dnia będzie to zabytkowy samochód pod plandeką w garażu.

Jestem ciekaw nowego

Petr Hájek lubi samochody wymagające pełnej uwagi kierowcy, ale jest bardzo ciekawy nowej generacji. „Słyszałem, że nowa OCTAVIA będzie miała wiele asystentów podczas jazdy i innych przydatnych pomocy dla kierowcy. Prawdopodobnie będę musiał się do tego przyzwyczaić, ale podoba mi się już na zdjęciach i zdecydowanie odwiedzę salon dealerski, aby rzucić na to wszystko okiem i skorzystać z jazdy próbnej”- mówi, opisując swoje pierwsze wrażenia z czwartej generacji OCTAVIA. Nie ukrywa też, że opinia rodziny jest ważna: „Wiesz, jak to jest. To zależy od tego, czy dziewczyny polubią nowe auto.


Ostatnie newsy

Wszystkie newsy