BAŁWANEK W DWÓCH KOLORACH

BAŁWANEK W DWÓCH KOLORACH

BAŁWANEK W DWÓCH KOLORACH

29. 8. 2019

Na scenie zapalają się światła, naszym oczom ukazuje się biały bałwanek i nieoczekiwanie koncepcyjny SUV ŠKODA - początek prezentacji koncepcji YETI podczas Salonu Samochodowego w Genewie w 2005r. był imponujący. Dziś to rewolucyjne opracowanie projektowe można obejrzeć w depozycie MUZEUM ŠKODA w Mladá Boleslav. Jakie są początki tego samochodu, poprzednika dzisiejszych modeli SUV-ów KODIAQ, KAROQ i KAMIQ?

Wróćmy do stoiska ŠKODA na Salonie Motoryzacyjnym w Genewie w 2005 roku. Thomas Ingenlath, ówczesny główny projektant, rozpoczął prezentację w solidnych butach górskich, które mogą być przydatne podczas wyprawy Abominable Snowman w Himalaje, ale są niepraktyczne w codziennym użytku. Natychmiast wsunął się w lekkie buty trekkingowe i zrobił to w bagażniku - na bardzo praktycznej rozkładanej części tylnej klapy.

„Nie musisz dźwigać tego wszystkiego, jeśli nie wybierasz się w Himalaje” - skomentował, wskazując na to, co ŠKODA naprawdę chciała powiedzieć w swoim najnowszym samochodzie koncepcyjnym. Zamiast garnituru miał na sobie płócienne spodnie i koszulkę, co pokazuje, że YETI miał być samochodem dla osób aktywnych, samochodem praktycznym zarówno w ruchu miejskim, jak iw trudnych warunkach na zewnątrz, ale także samochodem wolnym od agresywnego wizerunku wielkich terenów.

Czterometrowy samochód pokazowy był kontynuacją poprzedniej koncepcji ROOMSTER. Słupek A pomalowano na czarno, tworząc wizualnie zintegrowany „pasek” z przednią szybą i bocznymi szybami. W tym czasie szyba przednia była pochylona bardzo umiarkowanie, a tylna część została ostro „odcięta”. Przyczyny tego rozwiązania były praktyczne - wnętrze nie nagrzewało się nadmiernie w czasie upałów, a wysoko umieszczony dach zapewniał dużo miejsca w przedziale pasażerskim.

Ponadto samochód został wyposażony w ciekawe rozwiązania techniczne. Przednia szyba została wydłużona, zintegrowana ze środkiem dachu i wyposażona tylko w jedną wycieraczkę, która była ukryta w prawym przednim słupku, gdy nie była używana. Klapa tylna składała się z dwóch części: górnej części otwieranej do góry oraz dolnej części otwieranej w dół. Dolna wysuwana część była wyjątkowa, ponieważ w rzeczywistości była podwójną pokrywą. Po złożeniu części zewnętrznej wnętrze pozostało zamknięte dzięki wewnętrznej pokrywie. Rozłożoną część można wykorzystać jako ławkę do siedzenia lub jako bagażnik na dwa rowery albo też jako specjalne aluminiowe pudło.

Wnętrze auta dostosowane było do warunków panujących na zewnątrz. Na przykład różne funkcje były kontrolowane za pomocą przycisków i dźwigni, dzięki czemu kierowca mógł z nich wygodnie korzystać, nawet w rękawiczkach. W konsoli środkowej znajdował się chłodzony pojemnik na wodę z dwoma wymiennymi przewodami (trochę podobny do popularnego systemu używanego przez rowerzystów) oraz system nawigacji, który również można było zdemontować, aby mógł być używany jako przenośne urządzenie GPS.

Krótko po wyczołganiu się z „wiecznej zmarzliny” w Genewie, YETI potrząsnął swoim dachem we Frankfurcie, gdzie zaprezentowano go jako niekonwencjonalną furgonetkę. Zmienił się także kolor samochodu - oryginalny lodowy niebieski został zastąpiony jaskrawym pomarańczowym. Unikalne połączenie zdejmowanej części dachu z dachem i chowanej części brezentowej nad tylnymi siedzeniami zapewniało wiele opcji na świeżym powietrzu. Każda z dwóch części była niezależna, kierowca i pasażer z przodu mogli otworzyć dach z prawej strony nad nimi lub pozostać w cieniu, zmieniając samochód w otwarty pick-up. Użytkownicy mogą również złożyć oba tylne siedzenia, aby uzyskać płaską powierzchnię podobną do tej, którą można zobaczyć w konwencjonalnych pick-upach.

Zadaszenie nad przednimi siedzeniami był pomalowane na biało elementem zakotwiczonym w górnej części ramy przedniej szyby i łukach ochronnych słupków B. Po zwolnieniu dźwigni zewnętrzne końce można złożyć do środkowej części, a cały dach można łatwo umieścić w specjalnej komorze na dole bagażnika. Płócienna część dachu może zostać zwinięta lub całkowicie usunięta. Cały system został opracowany wspólnie z Karmann, znaną niemiecką firmą.

Po złożeniu tylnej klapy szczelina, w której zwykle by się znalazł użytkownik, była automatycznie pokrywana specjalnym elementem podłogowym, aby utworzyć płaską powierzchnię o długości większej niż dwa metry. Przełącznik sterujący tylną ścianą został ukryty w literze „O” napisu ŠKODA na tyle auta.

Odpowiedź na YETI była potężna. Niemiecki magazyn Auto Strassenverkehr wymyślił artykuł zatytułowany „Nasz zespół redakcyjny mówi: uruchom go!”, Ale nie były to tylko media - konsumenci polubili również dwa samochody koncepcyjne. „ŠKODA początkowo nie planowała uruchamiać masowej produkcji żadnego SUV-a, ponieważ w tym czasie ta kategoria nie była tak popularna jak obecnie”, mówi Jiří Hadaščok, projektant zewnętrzny w ŠKODA, który pracował nad glinianymi modelami dwóch koncepcyjnych YETI. „Dopiero gdy firma zobaczyła ten gigantyczny odzew, posunęła się naprzód z tym pomysłem i rozpoczęła produkcję seryjną w Kvasinach w 2009 roku.”

W tym momencie jednak zespół programistów wciąż musiał zmierzyć się z długą listą wyzwań. Koncepcja YETI została zbudowana na podwoziu FABIA, co oznaczało, że system 4 × 4 nie wchodzi w rachubę. Z drugiej strony, wiele rozwiązań konstrukcyjnych zastosowano nie tylko w masowej produkcji YETI (przede wszystkim wyraźnie okrągłe światła przeciwmgielne zanurzone w reflektorach), ale także w innych ŠKODACH. „Na przykład kwadratowe nadkole są nadal jedną z cech stosowanych we wszystkich SUV-ach ŠKODA”, mówi Jiří Hadaščok.

„Druga koncepcja YETI zawierała nazwę ŠKODA literami na tylnej klapie zamiast logo, rozwiązanie, które można teraz zobaczyć w naszych najnowszych modelach. W tym czasie jednak nazwa została wytłoczona na karoserii, co nie było technicznie wykonalne w przypadku masowej produkcji”, wyjaśnia Jiří Hadaščok.

YETI był ważnym modelem w swoim czasie, ponieważ wywołał rozkwit na SUV-y ŠKODA, a dwa samochody koncepcyjne, które zapoczątkowały tę historię sukcesu, są teraz publicznie prezentowane w depozytach MUZEUM ŠKODA w Mladá Boleslav.


Ostatnie newsy

Wszystkie newsy